Nowe życie – rodzice i niemowlę. O tym się nie mówi.  

Często słyszałam, że pierwsze kilka miesięcy,  a nawet lat po urodzeniu dziecka są bardzo „ciężkie”. Teraz kiedy moja córeczka 27 sierpnia skończy 8 miesięcy, wiem co słowo „ciężkie” znaczyło.

Nie jest tajemnicą fakt, że nasze życie zmienia się o 180 stopni od chwili pojawienia się maleństwa na świecie. Jesteśmy odpowiedzialni za drugiego człowieka, nie liczę się tylko ja i mój – Twój partner. Jest też nasze maleństwo.  Początkowo, euforia, dochodzi do nas, że dopiero teraz wiemy co znaczy prawdziwa, bezwarunkowa miłość.  Dziecko,  nasze dziecko, istotka, którą kochamy tak mocno, że dotychczas nie spodziewaliśmy się, że można kogoś obdarzyć tak wielką miłością. Jest pięknie…

Przychodzi jednak taki dzień, że Ty nie masz siły. Noce nie przespane. On pracuje, w domu obowiązków nie brakuje. Tak łatwym sposobem dochodzi do kłótni.  Wielu sprzeczek. Tak ! „Ciężki” okres – czas zacząć. Myślałam, że dotyczy to tylko mnie. Okazuje się, że nie ma osoby która nie potwierdziła by mojego ‚przemyślenia’. Dziś stwierdzam, że to prawda. Dziecko to wielka zmiana w naszym życiu. Nic już niegdy nie będzie takie same… co nie znaczy, że będzie gorzej. Myślę,  że wystarczy nauczyć się żyć na nowo. Szanować siebie na wzajem. Pomagać sobie wzajemnie. To jest klucz do wyjścia z trudnych pierwszych miesięcy życia dziecka.

Razem z partnerem stwierdziliśmy, że przed nami jeszcze dużo pracy. Jednak chcemy dążyć do doskonałości, takiej naszej. Co nas nie zabije to nas wzmocni. Są lepsze i gorsze dni. Widzę, że z miesiąca na miesięc jest nam coraz łatwiej. Uczymy się funkcjonowania na nowo. Nowy rytm życia.  Zamykanie się w domu to nie sposób.

Przemyślenie ? Ponieważ i ja i on to niezłe ‚powsi nogi ‚ – staramy wychodzić się z domu jak najczęściej. Nasza córeczka -Pola, to żadna przeszkoda.  Nie szukamy wymówek, tylko pomysłów jak miło spędzić czas ! Każdy musi znaleźć swój własny sposób, odskocznie,  żeby nie dać się zwarjować codzienności.  

A oto wczorajsza randka, mama, córka i tata. Taki mały gest , niby nic, kolacja poza domem, a potrafi wnieść tyle radości i uśmiechu.  My namawiamy! Róbcie to co sprawia Wam radość.  I nie ma co się poddawać.  Z miesiąca na miesiąc jest tylko lepiej. My uczymy się akceptować swoje wady.

I wychodzi nam ! Małymi kroczkami,  do przodu.

Ubrane tak samo. Opaska ta sama ! Szczegół, a tata taki zadowolony ! 😀

Takie małe rzeczy …

Tato kochamy Cię bardzo, i dziękujemy za miły wieczór.

Pola_i_ja dziękujemy za uwagę.  Ciekawa jestem jak wyglądały  wasze pierwsze miesiące życia waszych pociech 😉

Reklamy